Przejdź do treści

Sesja brzuszkowa w domu — bliskość i emocje zamiast przestrzeni

Ta domowa sesja ciążowa odbyła się w ich malutkim mieszkaniu, właściwie w jednym pokoju. Bez dużej przestrzeni, bez idealnych warunków – za to z bliskością, która wypełniała wszystko.

To właśnie takie miejsca lubię najbardziej fotografować. Jeden pokój, naturalne światło wpadające przez okno, codzienność, która sama układała kadry. Oni obok siebie, spokojni, uważni. Ta naturalna sesja ciążowa w domu była cicha i prawdziwa, oparta na prostych gestach i emocjach, które nie potrzebują tła.

Mała przestrzeń tylko wzmocniła to, co najważniejsze – relację. W tej domowej sesji brzuszkowej nie chodziło o metry ani o idealne wnętrza, tylko o bycie razem w czasie oczekiwania. Zdjęcia powstawały blisko, intymnie, dokładnie tak, jak wyglądało wtedy ich życie.

Kilka tygodni później spotkaliśmy się ponownie – już na domowej sesji noworodkowej. Dla mnie to zawsze znak, że zdjęcia z sesji ciążowej były czymś więcej niż pamiątką. Stały się początkiem historii, do której chciało się wrócić.